Strona Główna Forum Przyjaciół Bonsai
!!! WITAMY NA FORUM POŚWIĘCONYM PIĘKNEJ SZTUCE BONSAI !!! Bonsaiści całego Świata! Łączcie się ! :-)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zelkova parvifolia - pytanko
Autor Wiadomość
Valakras 

Dołączył: 26 Gru 2017
Skąd: Sosnowiec
  Wysłany: 2017-12-27, 18:56   Zelkova parvifolia - pytanko

Witam wszystkich serdecznie jestem Rafał i hobbystycznie zajmuję się hodowla Chili jednak w święta trafiło do mnie takie oto drzewko. Traktuje je jako prebonsai bo bonsai tego jescze nazwać nie można. Dlatego też umieściłem je w doniczce treningowej. Mam pytanie co profesjonaliści sądzą o tym konkretnym egzemplarzu gdyż strasznie jest wygięty w literę S i nie bardzo wiem jak się za nie zabrać. Wiem że musi się jeszcze zaklimatyzować. Ale później chciałbym go jakoś formować. Przeglądałem sporo różnych grafik jednak ten mój jest mocno wygięty. A drugie pytanie czy to napewno brzostownica czy też wiaz.

Pozdrawiam serdecznie




 
 
jareckiM66 

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-12-28, 16:53   

Niewątpliwie jest to wiąz drobnolistny (łac. Ulmus parvifolia) i jest ... wygięty jak większość sprowadzanych roślin tego gatunku. Po pierwsze - zapewnij mu przeżycie do wiosny tj. temperaturę 5 do maksymalnie 15 stopni oraz jasne stanowisko, po drugie - na przedwiośniu tj. w lutym przesadź drzewko do lepszego, przepuszczalnego podłoża z dobrym drenażem na dnie doniczki, po trzecie - na razie wstrzymaj się z jakimkolwiek formowaniem rośliny, bo może tego najzwyczajniej nie przeżyć. Drzewko przed jakimkolwiek zabiegiem zmieniającym jego formę musi być w bardzo dobrej kondycji, aby "wytrzymać" wszelką Twoją na nim "działalność". Ja wiem, że rączki "świerzbią", ale cierpliwości, gdyż bonsai to sztuka przede wszystkim dla ludzi cierpliwych. Pozdr. Jarek Ż.
Ostatnio zmieniony przez jareckiM66 2017-12-28, 16:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Valakras 

Dołączył: 26 Gru 2017
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2017-12-28, 20:40   

jareckiM66 napisał/a:
Niewątpliwie jest to wiąz drobnolistny (łac. Ulmus parvifolia) i jest ... wygięty jak większość sprowadzanych
roślin tego gatunku. Po pierwsze - zapewnij mu przeżycie do wiosny tj. temperaturę 5 do maksymalnie 15 stopni oraz jasne stanowisko, po drugie - na przedwiośniu tj. w lutym przesadź drzewko do lepszego, przepuszczalnego podłoża z dobrym drenażem na dnie doniczki, po trzecie - na razie wstrzymaj się z jakimkolwiek formowaniem rośliny, bo może tego najzwyczajniej nie przeżyć. Drzewko przed jakimkolwiek zabiegiem zmieniającym jego formę musi być w bardzo dobrej kondycji, aby "wytrzymać" wszelką Twoją na nim "działalność". Ja wiem, że rączki "świerzbią", ale cierpliwości, gdyż bonsai to sztuka przede wszystkim dla ludzi cierpliwych. Pozdr. Jarek Ż.


A czy wyższa temperatura tzn około 21 stopni zaszkodzi drzewku?

[ Dodano: 2017-12-30, 09:34 ]
Ziemię w której trzymam drzewko to mieszanka perlitu, kermazytu oraz ziemi do Warzyw. Później zamierzam zastosować akadame. Czy póki co Może drzewko zostać w tej mieszance?
 
 
jareckiM66 

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-12-30, 14:43   

Tu nie chodzi o to, że wyższa temperatura zaszkodzi a niższa nie, tylko o to, że wiąz jako gatunek outdoor musi przechodzić okres spoczynku jesienno-zimowego, w którym to naturalnie zwalnia swój metabolizm i przygotowuje się do kolejnego sezonu. Jeśli takiego okresu nie przejdzie, w następnym sezonie będzie w słabszej kondycji z wszelkimi tego konsekwencjami np. większą podatnością na choroby czy atak szkodnika. W związku z tym w naszych warunkach klimatycznych gatunek ten (pochodzący przecież z południowej części Chin) musi przejść przez chłodniejszy okres, taką namiastkę zimy z rejonu, z którego naturalnie pochodzi. Niektórzy twierdzą, że jako gatunek outdoor, wiąz drobnolistny powinien bez problemu przezimować w naszym klimacie. Owszem, tylko w tej części Polski, gdzie zimy są łagodne i z dużą ilością śniegu (np. część zachodnia kraju). Jednak i tutaj mogą się zdarzyć takie mrozy, które zabiją roślinę. Stąd też, jak napisałem we wcześniejszym poście, dla wiązu optymalna temperatura w okresie jesienno-zimowym to 5-10 stopni (max 15) na jasnym stanowisku. Co do podłoża, w jakim aktualnie przebywa Twoja roślina - do pierwszego przesadzenia od biedy może być. Odradzałbym Tobie jako pierwszego podłoża akadamy, gdyż jak sądzę nie masz jeszcze z nim żadnego doświadczenia. Proponuję z własnego doświadczenia na początek mieszaninę drobnego żwiru (frakcja 3-5mm) z przekompostowanymi korowinami (w stosunku 1:1) oraz dodatkiem niewielkiej ilości zeolitu. Na zastosowanie profesjonalnych, takich jak akadama, kiryu czy też wszelakiego rodzaju lawy, podłoży przyjdzie jeszcze czas. Pozdr. Jarek Ż.
 
 
Valakras 

Dołączył: 26 Gru 2017
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2017-12-30, 16:03   

jareckiM66 napisał/a:
Tu nie chodzi o to, że wyższa temperatura zaszkodzi a niższa nie, tylko o to, że wiąz jako gatunek outdoor musi przechodzić okres spoczynku jesienno-zimowego, w którym to naturalnie zwalnia swój metabolizm i przygotowuje się do kolejnego sezonu. Jeśli takiego okresu nie przejdzie, w następnym sezonie będzie w słabszej kondycji z wszelkimi tego konsekwencjami np. większą podatnością na choroby czy atak szkodnika. W związku z tym w naszych warunkach klimatycznych gatunek ten (pochodzący przecież z południowej części Chin) musi przejść przez chłodniejszy okres, taką namiastkę zimy z rejonu, z którego naturalnie pochodzi. Niektórzy twierdzą, że jako gatunek outdoor, wiąz drobnolistny powinien bez problemu przezimować w naszym klimacie. Owszem, tylko w tej części Polski, gdzie zimy są łagodne i z dużą ilością śniegu (np. część zachodnia kraju). Jednak i tutaj mogą się zdarzyć takie mrozy, które zabiją roślinę. Stąd też, jak napisałem we wcześniejszym poście, dla wiązu optymalna temperatura w okresie jesienno-zimowym to 5-10 stopni (max 15) na jasnym stanowisku. Co do podłoża, w jakim aktualnie przebywa Twoja roślina - do pierwszego przesadzenia od biedy może być. Odradzałbym Tobie jako pierwszego podłoża akadamy, gdyż jak sądzę nie masz jeszcze z nim żadnego doświadczenia. Proponuję z własnego doświadczenia na początek mieszaninę drobnego żwiru (frakcja 3-5mm) z przekompostowanymi korowinami (w stosunku 1:1) oraz dodatkiem niewielkiej ilości zeolitu. Na zastosowanie profesjonalnych, takich jak akadama, kiryu czy też wszelakiego rodzaju lawy, podłoży przyjdzie jeszcze czas. Pozdr. Jarek Ż.


Dziękuję za odpowiedź i rady. O zimowaniu czytałem owszem jednak wiąz który otrzymałem już miał młode listki I na jednym z forum przeczytałem że jeśli są młode odrosty to już lepiej przeczekać do następnej zimy. Nie wiem jak sie do tego ustosunkować. Mam jedno chłodniejsze pomieszczenie jednak z jednym oknem dachowym więc nie jest ono aż tak dobrze oświetlone w ciągu dnia. Posiadam też boxa w którym trzymam chili jednak temp w granicach 22 stopni i mocne światlo.

Pozdrawiam
Rafal

[ Dodano: 2017-12-30, 16:11 ]
Odnośnie żwiru to jakaś konkretna mieszanka czy zwykły akwarystyczny o tej frakcji sie nada?

[ Dodano: 2017-12-30, 16:32 ]
A czy np takie mieszanki będą ok ? http://sklep.wulkangarden.com/18-wulkansubstrat
 
 
jareckiM66 

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-12-30, 20:43   

Valakras napisał/a:
O zimowaniu czytałem owszem jednak wiąz który otrzymałem już miał młode listki I na jednym z forum przeczytałem że jeśli są młode odrosty to już lepiej przeczekać do następnej zimy.


Ten gatunek wiązu, jeśli zapewnić mu profil termiczny 5-10 stopni, tak naprawdę to prawie nie gubi liści przez okres jesienno-zimowy. Jednakże zaczyna je gubić (w I-szej kolejności najstarsze) jeśli będzie miał za mało światła. Nie powinien też wypuszczać młodych.

Valakras napisał/a:
Mam jedno chłodniejsze pomieszczenie jednak z jednym oknem dachowym więc nie jest ono aż tak dobrze oświetlone w ciągu dnia.


Powinno wystarczyć, najwyżej zgubi trochę liści (jak wyżej wspomniałem - przede wszystkim najstarszych).

Valakras napisał/a:
Odnośnie żwiru to jakaś konkretna mieszanka czy zwykły akwarystyczny o tej frakcji sie nada?


Wystarczy, wraz przekompostowanymi korowinami i niewielką domieszką zeolitu (który również można nabyć w sklepie akwarystycznym).

Valakras napisał/a:
A czy np takie mieszanki będą ok ? http://sklep.wulkangarden.com/18-wulkansubstrat


Jak najbardziej, dodałbym tylko trochę więcej frakcji organicznej (wspomniane wyżej korowiny). Tylko pamiętaj o dodaniu na dno doniczki drenażu z grubego (frakcja 1-1,5cm) keramzytu, gdyż korzenie rośliny również potrzebują do swojego rozwoju i prawidłowego wzrostu powietrza. Pozdr. Jarek Ż.
Ostatnio zmieniony przez jareckiM66 2017-12-30, 20:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Valakras 

Dołączył: 26 Gru 2017
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2017-12-30, 22:35   

jareckiM66 napisał/a:
Wystarczy, wraz przekompostowanymi korowinami i niewielką domieszką zeolitu


Czy takie korowiny robi się samemu czy także kupuje gotowe?

Jeszcze raz serdecznie dziękuję za wszystkie informacje! :beer:

Pozdrawiam
Rafal
Ostatnio zmieniony przez Valakras 2017-12-30, 22:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jareckiM66 

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2017-12-31, 07:04   

Valakras napisał/a:
Czy takie korowiny robi się samemu czy także kupuje gotowe?


Takie korowiny można kupić w sklepach lub centrach ogrodniczych, czasami też spotyka się ten produkt w marketach budowlanych. Cena wynosi ok. 20 PLN za worek 50l. Trochę za dużo jak na dodatek do jednego drzewka, lecz można je wykorzystać również jako podłoże lub domieszka do podłoża do innych roślin np. pod uprawę Twoich papryk. Pozdr. Jarek Ż.
Ostatnio zmieniony przez jareckiM66 2017-12-31, 07:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Valakras 

Dołączył: 26 Gru 2017
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2017-12-31, 11:36   

jareckiM66 napisał/a:
Takie korowiny można kupić w sklepach lub centrach ogrodniczych


Czy do Wiązu Drobnolistnego powinny to być korowiny z jakiegoś konkretnego gatunku drzewa? Możesz Jarku polecić jakąś książkę gdzie znajdę wszystkie informacje odnośnie hodowli tego konkretnego gatunku drzewka bo tych pytań może być dużo a nie chce zameczyć cie moim brakiem wiedzy z tego konkretnego zakresu hodowli.

Pozdrawiam
Rafal

[ Dodano: 2017-12-31, 13:29 ]
A czy jeśli bym go teraz wystawił na zewnętrzny parapet to nie dozna szoku z powodu nagłej zmiany temperatury? W domu temperatura około 20 stopni Na zewnątrz 0-6.
 
 
jareckiM66 

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-01-02, 17:22   

Valakras napisał/a:
Czy do Wiązu Drobnolistnego powinny to być korowiny z jakiegoś konkretnego gatunku drzewa?


Najczęściej korowiny te pochodzą z drzew iglastych (sosna, świerk), ale może też być domieszka innych gatunków, w tym również liściastych.

Valakras napisał/a:
Możesz Jarku polecić jakąś książkę gdzie znajdę wszystkie informacje odnośnie hodowli tego konkretnego gatunku drzewka bo tych pytań może być dużo a nie chce zameczyć cie moim brakiem wiedzy z tego konkretnego zakresu hodowli


Niestety nie ma jeszcze (i chyba nie będzie) na polskim rynku wydawniczym monografii tego gatunku wiązu w języku polskim, myślę że należałoby poszukać periodyków w obcych językach np. niemieckim, angielskim a nawet ... rosyjskim, gdyż Rosjanie mają bardzo szeroką wiedzę biologiczną (w tym również dendrologiczną) oraz wiele opracowań tematycznych, traktujących o gatunkach fauny i flory, zasiedlających ich ogromne przecież terytorium. Możesz również poszukać info na necie, jednak tutaj możesz znaleźć wiadomości zarówno wnoszące coś istotnego do tematu, jak i zwykły śmieć. Proponuję zajrzeć na stronę Flora of China, gdzie powinny być angielskojęzyczne informacje (jednakże stricte dendrologiczne, opisujące jedynie cechy charakterystyczne) na temat tego gatunku lub na Nasze forum, poprzez zakładkę szukaj, gdzie jest wiele info praktycznych w temacie prowadzenia tego gatunku jako bonsai.

Valakras napisał/a:
A czy jeśli bym go teraz wystawił na zewnętrzny parapet to nie dozna szoku z powodu nagłej zmiany temperatury? W domu temperatura około 20 stopni Na zewnątrz 0-6


Myślę, że ten pomysł nie jest zbyt dobry, bo nadal nie wiemy czy pogoda nas nie uraczy ostrą zimą. Nawet jakby nas nie uraczyła, to taki bezpośredni przeskok z temperatury 20 na 0-6 stopni roślina mogłaby odchorować, więc należałoby rozłożyć aklimatyzację na kilka dni. Pozostaw roślinę w swoim chłodniejszym, niezbyt jasnym pomieszczeniu do wiosny. Myślę że da radę. Pozdr. Jarek Ż.
Ostatnio zmieniony przez jareckiM66 2018-01-02, 17:50, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Valakras 

Dołączył: 26 Gru 2017
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2018-01-24, 18:33   

Mam jeszcze jedno pytanie odnoszące się do carmona macrophylla. Kupiłem w Leroy Merlin drzewko które było praktycznie bez liści chciałem dać mu druga szansę bo mieli je wyrzucić. Dosłownie może miało 4 listki które niestety opadły. Drzewko stoi w boxie od ponad tygodnia ale Nie widać oznak życia. Opryskuje je woda co jakiś czas podlewam gdy ma sucho. Jest jakiś sposób by przywrócić je do życia albo sprawdzić czy nie umarło całkiem?
 
 
jareckiM66 

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-01-24, 22:36   

Valakras napisał/a:
Opryskuje je woda co jakiś czas podlewam gdy ma sucho. Jest jakiś sposób by przywrócić je do życia albo sprawdzić czy nie umarło całkiem?

Oceń wizualnie, czy gałązki są pomarszczone lub czy zaczynają się marszczyć, co może świadczyć o dużej utracie wody przez roślinę. Jeśli tak nie jest to spróbuj oderwać przy pomocy paznokcia lub ostrego nożyka mały fragment kory z gałązki (np. z miejsca przy pniu głównym). Gdy kora łatwo odchodzi, widać że jej kolor jest zielonkawy i nie jest sucha to znaczy, że roślina jeszcze żyje i może uda się ją uratować. Roślinie w takim stanie można zaaplikować odżywki do bonsai np. Rainbow czy Yorkey (zalecane do roślin osłabionych, przesuszonych, zaatakowanych przez szkodniki), dostępne na naszym rynku. Karmony poprzez zrzucenie większości, a nawet całości listowia w taki to sposób reagują na stres wywołany np. przesadzeniem, redukcją korzeni czy też przesuszeniem podłoża (to ostatnie bym najbardziej obstawiał, mając na uwadze miejsce, gdzie drzewko nabyłeś). W innym przypadku, gdy na drzewku widać ślady przesuszenia czy zasuszenia, a pod korą nie widać śladów, że roślina żyje - to może już być po frytkach. Mam jednak nadzieję, że drzewko przeżyje i będzie potem cieszyć Twoje oko. Pozdr. Jarek Ż.
 
 
Valakras 

Dołączył: 26 Gru 2017
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2018-01-25, 22:23   

Tak więc po obcieciu kawałka gałązki wewnętrzna cześć jest jeszcze żywa choć mam wrażenie że powoli zaczyna wysychac całe drzewo. Jeśli chodzi o stymulatory to posiadam Asahi SL jednak jest to środek raczej dolistny. Drzewko że tak powiem nie łapie się korzeniami ziemi jest raczej neutralne tak jak wsadzilem do ziemi tak stoi, Nie stawia oporu. Zastanawiam się czy może ofoliowanie gałęzi i utrzymywanie wilgoci nie spowoduje że drzewko Zacznie reagować.
 
 
jareckiM66 

Pomógł: 18 razy
Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2018-01-25, 23:14   

Pomysł z folią nie wydaje mi się zbyt dobry gdyż jeśli roślina jest już martwa to ta czynność jest zbędna, a jeśli jest żywa to w ten sposób można ją po prostu zadusić - rośliny prowadzą wymianę gazową oraz fotosyntezę nie tylko przez liście (których na Twojej roślinie brak) ale również i przez pędy, a taki zabieg im to najzwyczajniej uniemożliwi. Możesz spróbować jeszcze włożyć doniczkę z drzewkiem do miski z wodą i dodatkowo zrobić foliowy mały namiot. Miskę z rośliną postaw przy grzejniku, aby woda w misce od niego się nagrzewała, powodując parowanie i zwiększenie tym samym wilgotności. Możesz dodatkowo całą roślinę spryskać roztworem posiadanego przez Ciebie Asahi i czekać. Może coś drgnie i roślina pozytywnie zareaguje na te zabiegi. Powodzenia . Pozdr. Jarek Ż.
Ostatnio zmieniony przez jareckiM66 2018-01-25, 23:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Valakras 

Dołączył: 26 Gru 2017
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 2018-02-07, 19:07   

Cześć,
Jednak mój wiąz postanowił puszczać dalej młode pędy więc zdecydowałem dać go do boxa z paprykami. Tylko teraz bardzo szybko zaczęły rosnąć mu przyrosty I niektóre są już dość długie. Te najdłuższe ucinam od czubka gałęzi 2-4 pary liści by poszedł troszkę w bok. Jednak staram się póki co nie wpływać na jego kształt gdy zależy mi by się trochę bardziej zagescil I by gałęzie zrobiły się twardsze. Wyznaczyłem też nowa gałąź jako szczyt i tej nie będę obcinać tylko pozwolę Jej swobodnie rosnąć w górę. Ale nasuwa mi się pytanie czy bez obcinania tych bocznych przyrostow nie zrobi się z niego "jeż" czyli pojedyncze długie gałęzie i zero zagęszczania. Chciałem zostawić go samopas na conajmniej rok i później lekko go formować i znow zostawić ale sam nie wiem. Powinienem więc je obcinać czy też zostawić? Zaznaczę tylko że obecna forma nie jest tą docelową stąd mój pomysł o zostawienie go na jakiś czas wolnego od cięć.
Ostatnio zmieniony przez Valakras 2018-02-07, 19:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group